fbpx
Przemkowski Park Krajobrazowy

Przemkowski Park Krajobrazowy

i jego tajemnice

Travello » Gdzie pojechać? » Kraina miedzi » Przemkowski Park Krajobrazowy

Będąc w okolicach Polkowic czy Bolesławca, warto zrobić sobie jednodniową wycieczkę do Przemkowskiego Parku Krajobrazowego. Zobaczymy tam wiele ciekawostek przyrodniczych, a być może uda nam się także musnąć kilka zimnowojennych tajemnic.

Park położony jest w powiecie polkowickim i bolesławieckim, na terenie czterech mezoregionów: Równiny Szprotawskiej, Wysoczyzny Lubińskiej, Borów Dolnośląskich i Równiny Legnickiej. Utworzony został w 1997 roku.

Przyroda

W Parku Przemkowskim szczególnie godne odwiedzenia miejsca to cztery rezerwaty: Stawy Przemkowskie (faunistyczny), Buczyna Piotrowicka (leśny), Łęgi Źródliskowe (leśny) oraz Torfowisko Borówki.

Choć Rezerwat przyrody Stawy Przemkowskie, leży ok. kilometra na północ od Przemkowa, wliczany jest do Parku Krajobrazowego. Jest to rezerwat faunistyczny i wodny. Składa się z 30 stawów, w których występuje łącznie ok. 250 gatunków ptaków, z czego aż 9 wpisanych do Polskiej czerwonej księgi zwierząt. Wśród najbardziej charakterystycznych gatunków rezerwatu wymienić można bielika, bąka, podgorzałkę, wąsatkę czy podróżniczka – wszystkie wpisane do Polskiej czerwonej księgi – a także m.in. łabędzia krzykliwego, płaskonosa, cyrankę, krakwę, perkoza rdzawoszyjego czy czaple siwą i białą.

Przemkowski Park Krajobrazowy
Fot. By Jakub Jozefczuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl

W Parku Przemkowskim znajdują się także dwa pomniki przyrody: dąb Wernyhora (ok. 340 lat), rosnący w miejscowości Wierzbowa oraz dąb Chrobry (ok. 70 lat) w okolicach Piotrowic. Niestety ten drugi kilkukrotnie był podpalany, ostatni raz w 2014 roku. Przez pewien czas uważano, że drzewo jest martwe, jednak okazało się to nieprawdą – w 2016 roku puścił liście. Obecnie drzewo znajduje się pod specjalnym nadzorem Lasów Państwowych – m.in. jest podlewany w czasie upałów. Zdaniem leśników drzewo wciąż walczy o życie, a część konarów faktycznie jest obumarła.

Pustynia Kozłowska

Do 1992 r. na terenie Parku znajdował się radziecki poligon wojskowy, na którym prowadzono ćwiczenia wojsk rakietowych, artylerii oraz lotnictwa, czego efektem jest Pustynia Kozłowska (17 km na południowy wschód od Szprotawy, 2 km na wschód od wsi Kozłów). Liczne pożary lasów spowodowane wybuchami rakiet i bomb spowodowały całkowite wypalenie darni i drzew. Obecnie krajobraz pustynny porastają m.in. wrzosy, które stanowią charakterystyczny element całego Parku Przemkowskiego. Pierwotnie krajobraz pustynny zajmował ok. 160 ha. Obecnie jest to w sumie ok. 20 ha. Na pustynie chętnie wkradają się sosny, wrzosy, brzozy oraz porosty i mchy.

Pustynia Kozłowska
Pustynia Kozłowska, Fot. By Maciej Boryna – Praca własna, CC BY-SA 4.0

Bunkry w Wilkocinie

To jedna z największych atrakcji Parku Przemkowskiego dla miłośników historii. Jak wiadomo, do wczesnych lat 90-tych na terenie Polski stacjonowały wojska radzieckie. W latach 1990-1993 wycofano z naszego kraju 56 tys. żołnierzy i 7,5 tys. pracowników cywilnych, prawie 600 czołgów, ponad 950 transporterów opancerzonych, 390 dział i moździerzy, 202 samoloty i 144 śmigłowce. Okolice Żagania, Szprotawy, Przemkowa, Bolesławca czy Legnicy były jednym z istotnych ośrodków militarnych armii radzieckiej, istotnym dla doktryny wojennej Układu Warszawskiego.

Na południowy zachód od wsi Wilkocin, wśród lasów i wydm Parku Przemkowskiego, znajdują się ruiny poradzieckich instalacji, należących dawniej do Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej (PGWAR). Jeszcze niecałe 30 lat temu teren ten był otoczony drutem kolczastym i strzeżony przez uzbrojonych wartowników oraz psy. Dziś część bunkrów można zwiedzić, jednak nie o każdej porze roku – zimą mieszkają tam nietoperze.

Według wiedzy, jaką dziś dysponujemy, w bunkrze znajdowała się stacja nadawczo-odbiorcza oraz zapasowe stanowisko dowodzenia sztabu Północnej Grupy Wojsk oraz Naczelnego Dowództwa Zachodniego Teatru Działań Strategicznych. Dziś oczywiście znajdziemy tam niewiele więcej, niż ciemne (koniecznie potrzebna latarka!), opustoszałe tunele, które jednak pozwolą wczuć się w atmosferę tamtej epoki.

Bartek

Wielbiciel rodzinnych wędrówek po Sudetach, od Gór Opawskich po Izery.

Zobacz artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *