fbpx
Główny Szlak Sudecki

Liczyrzepa

legendarny, karkonoski Duch Gór

Travello » Ogólne » Liczyrzepa

Inspirowali się nim Tolkien i Sapkowski, oddawali mu cześć poganie, wymazać z historii chcieli chrześcijanie – Liczyrzepa, bo o nim mowa, to jedna z najbardziej charakterystycznych legend Karkonoszy. Na jego ślady natknąć się można w wielu miejscach…

Korzeni Liczyrzepy można doszukiwać się właśnie w pogańskich kultach. Był on personifikacją sił przyrody związaną z kultem Świętowida (nie mylić z Światowidem), któremu w ofierze składano czarne koguty. W okresie chrystianizacji, zaczęto utożsamiać go z postacią Świętego Wita, który później w ikonografii, szczególnie w Sudetach, przedstawiany był z czarnym kogutem.

Imię Liczyrzepa związane jest z jedną z legend, w której zmieniony w wicher Duch Gór porwać miał księżniczkę świdnicką Dobrogniewę. Ta, po wielu perypetiach, nakłania Ducha Gór do liczenia rzepy rosnącej na pobliskim polu, a w międzyczasie sama ucieka. Duch Gór tym samym zostaje ośmieszony, a od tego czasu ludzie nazywają go Liczyrzepą (niemiecka nazwa Rübenzahl oznacza to samo – Rübe – rzepa, burak, i zählen – liczyć).

Pierwsze przedstawienie graficzne postaci Liczyrzepy pojawiło się na mapie Śląska wykonanej przez Martina Helwiga z 1561 roku. Przedstawiony tam Duch Gór wygląda jak połączenie diabła z jeleniem. Wizerunek ten zobaczyć można dziś chociażby w Karpaczu, przed Muzeum „Karkonoskie Tajemnice”. Wygląda on co najmniej niepokojąco.

Zupełnie inny wizerunek Liczyrzepy (tudzież Karkonosza), przedstawiano w późniejszych czasach, kiedy to Dóch Gór stał się starcem z długą brodą i kosturem – wypisz wymaluj Gandalfem Szarym z tolkienowskiego Hobbita i Władcy Pierścieni. I nie jest to przypadek. J.R.R. Tolkien odwiedził w 1911 roku Szwajcarię, gdzie zakupił kilka pocztówek z reprodukcjami obrazów lokalnych artystów. Na jednej z nich znajdowała się reprodukcja obrazu Josefa Madlenera „Der Berggeist” (Duch Gór), przedstawiająca Liczyrzepę siedzącego na kamieniu i karmiącego z ręki łanię. Można by to wziąć za przypadkowy zbieg okoliczności, jednak inny czarodziej Radagast Brązowy – opiekun zwierząt, to jako żywo Radogost (Radegast, Redigast), bóg Słowian połabskich.

Liczyrzepa pojawia się także w rodzimej fantastyce, a konkretnie w wspomnianej już przeze mnie Trylogii husyckiej Andrzeja Sapkowskiego. W tomie II, zatytułowanym Boży bojownicy, wspomniana jest postać Ribezahla, demona Karkonoszy. Trudno zresztą, aby Duch Gór nie pojawił się w tym wspaniałym dziele, które do cna przesiąknięte jest naszym regionem.

Dlatego też spacerując po szlakach karkonoskich, warto od czasu do czasu zatrzymać się na chwilkę i wsłuchać się w wiatr szumiący pomiędzy drzewami. W Karkonoszach, gdzie o ciszę i spokój nie jest trudno, może uda nam się dostrzec pomiędzy drzewami fragment szaty, przemieszczającą się w gęstwinach postać z kosturem, z siwą brodą i kapeluszem. Stary, dobry Liczyrzepa jest raczej nieszkodliwy. No chyba, że ktoś go rozzłości, zostawiając śmieci na szlaku.

Bartek

Wielbiciel rodzinnych wędrówek po Sudetach, od Gór Opawskich po Izery.

Zobacz artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *