fbpx
Filmy kręcone na Dolnym Śląsku

Filmy kręcone na Dolnym Śląsku

Travello » Gdzie pojechać? » Ziemia Kłodzka » Filmy kręcone na Dolnym Śląsku

Dolny Śląsk ma do zaoferowania wiele nie tylko turystom. Z jego uroków, ciekawych plenerów i zabytków, wielokrotnie korzystali również filmowcy (nie tylko z Polski). Poniżej dosłownie wyrywek z historii kinematografii, w której uchwycone zostało piękno dolnośląskich plenerów. Filmów tych jest oczywiście znacznie, znacznie więcej.

Sami swoi (1967)

Kultowa komedia Sylwestra Chęcińskiego (a także kolejne jej części) kręcona była w dużej części pod Wrocławiem, w miejscowości Dobrzykowice. Tam do dziś znajduje się domy i zagrody, w których mieszkali Kargul i Pawlak. Z kolei sceny ukazujące miasteczko, kręcono zupełnie gdzie indziej, bo w Lubomierzu – małej, urokliwej miejscowości w powiecie lwóweckim.

Wielki Szu (1982)

Kultowy film z Janem Nowickim w roli tytułowego „Wielkiego Szu” powstał w kilku lokacjach. Poza Warszawą, były to także Wambierzyce, dworzec kolejowy w Polanicy-Zdroju, a także Wrocław.

Jańcio Wodnik (1993)

Jeden z pierwszych filmów Jana Jakuba Kolskiego z Franciszkiem Pieczką w roli Jańca Wodnika, kręcony był w okolicach Twardogóry, nieopodal Oleśnicy.

Poniedziałek (1998)

Debiut reżyserski Witolda Adamka to możliwość oglądania Świdnicy z roku 1998. W filmie pojawia się także cukrownia w Pszennie, wsi położonej w powiecie świdnickim.

Sezon na leszcza (2000)

Jeden z nielicznych filmów, których reżyserii podjął się Bogusław Linda, poza tym, że kręcony był w Warszawie, odnalazł także swoje plenery w Kłodzku, Bystrzycy Kłodzkiej, a także w Kobierzycach.

Opowieści z Narni (2005)

Krążą legendy, jakoby w Górach Stołowych kręcono filmy „Lew, czarownica i stara szafa” oraz „Książę Kaspian”. Tu należy jednak doprecyzować, że ekipa filmowa nigdy nie znalazła się fizycznie na Dolnym Śląsku. Góry Stołowe zachwyciły Andrew Adamsona, reżysera tych filmów, do tego stopnia, że wysłał tam swojego fotografia, by udokumentował te plenery. Następnie zostały one odtworzone w studiu w Nowej Zelandii, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć miejsca przypominające Góry Stołowe w tych filmach.

Most Szpiegów (2015)

Zaledwie kilka ujęć z całego filmu Stevena Spielberga zostało nakręcone we Wrocławiu. Jednak warto ten fakt odnotować, chociażby z uwagi na kaliber filmu (a także dlatego, że autor tekstu był i widział tę scenografię OSOBIŚCIE! :).

Pokot (2017)

Ekranizacja powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych” naszej noblistki Olgi Tokarczuk nie mogła być kręcona nigdzie indziej niż w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie autorka mieszka od lat. Przepiękne widoki, które także w fantastyczny sposób zostały uchwycone przez Agnieszkę Holland i Kasię Adamik, to m.in. Bystrzyca Kłodzka, Międzygórze czy Nowa Ruda.

Wilkołak (2018)

Film Adriana Panka określany jest jako horror i dramat psychologiczny. Jego akcja rozgrywa się w 1945 roku. Do starego pałacu zaadoptowanego na sierociniec, trafiają dzieci uwolnione z obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Cześć zdjęć kręconych było w pałacu w Bulowicach (woj. Małopolskie), a część w Górach Stołowych i w Muzeum Molke w Ludwikowicach Kłodzkich.

Ciemno, prawie noc (2019)

Ekranizacja powieści Joanny Bator, która na ekrany weszła w ubiegłym roku, to mroczna historia opowiadająca o losach reporterki, która po latach wraca do rodzinnego Wałbrzycha, by napisać o porwaniach dzieci. Zdjęcia do filmu kręcone były m.in. w pałacu w Bożkowie, w Świebodzicach, Wałbrzychu oraz na zamku Książ.

Photo by Hunter Moranville on Unsplash

Bartek

Wielbiciel rodzinnych wędrówek po Sudetach, od Gór Opawskich po Izery.

Zobacz artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *